Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2026

(16 DW)

Rano zaskoczył mnie problem jelitami, Antoine stwierdził, że jestem blado - zielona. Biegunka, z przerwami, męczyła mnie do około godziny siedemnastej. Nie nie jadłam, uzupełniałem jedynie elektrolity na przemian co 2h z braniem węgla. Niestety moje plany przez tą przygodę legły w gruzach. Nie byłam na pobraniu krwi, ani wizycie u ginekologa. Do ginekologa następny wolny termin na 23 lutego. Szkoda. I yba poszukam innego w związku z tym. Chciałabym w cyklu styczniowym zrobić już badania hormonalne.  Teraz już czuję się dobrze, jutrzejsze spotkanie z psycholożką powinno dość do skutku. Teraz jestem już śpiąca, zmęczona i rozczarowana nie produktywnym czasem, którego pozostało tak mało. Sesja tuż tuż, do matury z historii sztuki zostało około 120 dni. Dziwi mnie jedynie to, że nie czuję przerażenia i w sumie spokojnie podchodzę, bez paniki, ale że świadomością ogromu pracy przede mną.

Pełnia księżyca

  Zdjęcie nie oddaje w pełni piękna nieba, ale właśnie tak wyglądała pierwsza pełnia księżyca w 2026 roku z mojego okna sypialni — w Carrières-sur-Seine, 3 stycznia o godzinie 17:07. Gałęzie drzew splatały się w misterną koronkę, przez którą przebijał się blask księżyca. Niebo mieniło się pastelowymi odcieniami różu, fioletu i błękitu, a miasto w tle zdawało się na chwilę zatrzymać. To był moment ciszy, światła i początku.

(15 DW) Styczeń, który zaczynam od środka, uczę się siebie na nowo...

Mamy już czwarty dzień 2026 roku, a ja wciąż nie znalazłam czasu na wpis i życzenia. Ostatnio mam też wyraźny spadek nastroju, który może być związany ze stanem początkowym po wprowadzeniu leków przeciwdepresyjnych.  Byłam na pierwszym spotkaniu z psycholożką i mam wrażenie, że dobrze się rozumiemy. Oczywiście okaże się to dopiero z czasem, ale na razie zaczynam terapię — będziemy widywać się co tydzień, we wtorki. Leki mam od nowego psychiatry, do którego trafiłam z polecenia psycholożki. Odwiedziłam też lekarza rodzinnego po skierowania na badania, które oboje zasugerowali. Jutro w końcu idę na pobranie krwi oraz do ginekologa. O psycholożce nie mogę jeszcze wiele powiedzieć i nie chcę popadać w przesadny optymizm. Na ten moment bardzo odpowiada mi jej całościowe podejście. Zaproponowała, żebym — oprócz podstawowych badań — zrobiła również te związane z perimenopauzą. W końcu 31 stycznia kończę 49 lat. Jak zauważyła, rozregulowane hormony mogą wpływać na nastrój i prowadzić do d...