Bardzo źle spałam, a właściwie spałam bardzo mało. Długo nie mogłam zasnąć, a potem obudziłam się dość wcześnie. Zegarek zliczył mi zaledwie trzy godziny z minutami. Kiepsko. Muszę się dalej pakować, po południu mam wykłady, a rano miałam włoski. Właśnie go skończyłam.
Dodatkowo włączyła mi się perfekcyjna pani domu, bo przecież teściowie mają tu zamieszkać na tydzień, może i dłużej...
Czasem zastanawiam się, czy nie wyszukuję sobie dodatkowych zajęć z premedytacją — tylko po to, by nie dopuścić myśli, które się czają.
Zresztą samymi myślami też żongluję i przeciągam je na stronę „niemyslenia” o tym, co czuję. Dlatego od wczoraj sumienniej zaczęłam przykładać się do nauki na Romanistyce i przygotowań do matury z historii sztuki. Dziś Antoś jest w biurze i dostał około tysiąca stron różnych prezentacji do wydruku. Ja jestem mocno starej daty — notatki robię długopisem na kartkach, które zbieram w segregatorach do powtórek. Łatwiej pracuje mi się na prezentacjach, ale muszą być wydrukowane. Każdy ma jakieś wady, a ja nawet skończyłam (z sukcesem!) kurs bezwzrokowego pisania na klawiaturze — zarówno QWERTY, jak i AZERTY, bo przecież mieszkam we Francji. Nie komentujcie tego proszę, bo wszystko rozumiem, ale tak jest mi łatwiej pisać i znakować.
Mam dość sporą bibliotekę, w której prawie każda książka ma notatki na marginesie. Od tych bardziej naukowych po „Małego Księcia” czy „Nocny lot” (moja ukochana nowela Exupéry’ego). Często są tam też szkice czy grafiki, wykonywane mimochodem, bezmyślnie.
Chyba jeszcze nigdy o tym nie pisałam, ale mam prawdziwy fetysz na artykuły piśmiennicze: pióra, długopisy, notatniki, kalendarze, zeszyty i ołówki. Nie umiem przejść obojętnie. Tym sposobem mam kilka unikatów, jak chociażby z Berlina, spod kliniki, gdzie jeździliśmy z Davidem (cudowny sklep dla artystów), czy wenecką pracownię, z której pochodzi ręcznie robiony notatnik. Służył mi za pamiętnik i wciąż jest mi bliski, bo z pierwszego wspólnego weekendu w Wenecji.
Iza, jesteś nieprzeciętną osobowością i bardzo to w Tobie lubię 😊
OdpowiedzUsuń